Trwa wycinka drzew w lesie Jednaczewskim. Mieszkańcy zaniepokojeni [VIDEO i FOTO]

Temat wycinki drzew w lesie jednaczewskim pojawiał się w przestrzeni mediów społecznościowych już od jakiegoś czasu. Gdy został wywołany po raz kolejny postanowiliśmy się mu przyjrzeć. Tak, drzewa są wycinane, jednak po to by ratować cenny ekosystem.

Las Jednaczewski oraz jego okolice to miejsce spotkań, rekreacji i odpoczynku dla sporej grupy mieszkańców naszego miasta. Wielu z nich martwi się o jego stan oraz pozbawianie go drzew.

Na początku trzeba zaznaczyć, że drzewostan w lesie jednaczewskim ma w wielu miejscach 100, a nawet 200 lat. Drzewa iglaste ze względu na swój wiek po woli zamierają. Z uwagi na zmieniający się klimat oraz braki wody proces ten następuje dużo szybciej. Drzewa, nawet te wiekowe, nie są w stanie szybko dostosować się do zmian klimatu dlatego potrzebna jest ingerencja człowieka.

Przebudowujemy drzewostan. Wycinamy place około 30 arów i te powierzchnie obsadzamy gatunkami w innej formie zmieszania. Wprowadzamy do Lasu Jednaczewskiego takie drzewa jak dęby, brzozy czy klony. Po to, aby drzewostan był różnorodny. Warto tu podkreślić, że im więcej gatunków znajdzie się na danym terenie, tym więcej odporności uzyska cały ekosystem. Monokultura ma to do siebie ze jest podatna chociażby na różnego rodzaju choroby, które rozprzestrzeniają się w zastraszającym dla drzew tempie – mówi w rozmowie z nami Dariusz Godlewski – Nadleśniczy Nadleśnictwa Łomża

Gdy jest duża różnorodność lasy są bezpieczniejsze. 

Leśnicy chcą przygotować drzewostan w Lesie Jednaczewskim do zmian klimatycznych, które następują. Trzeba wprowadzić takie gatunki, które będą odporne na postępujące zmiany klimatu. Nadleśniczy w rozmowie z nami podkreślił, że w kraju następuje recesja drzew iglastych, która postępuje na północ. To naturalny proces, który latami obserwują leśnicy.

Mieszkańców Łomży zaniepokoił również fakt powalonych i pozostawionych drzew, znajdujących się tuż przy drodze. Jednak w lesie, a szczególnie rezerwacie, który tam się znajduje pewne sprawy trzeba zostawić naturze.

W rezerwacie, który znajduje się przy Lesie Jednaczewskim, nie wykonujemy wycinki. Tam rządzi natura. Nasze prace wykonujemy tylko przy ścieżkach i drogach, by obumierające drzewo nie spadło na człowieka. Te drzewa przy drodze są ścięte i tam zostają, by nie zaburzać całego ekosystemu. Wszystkie działania wykonywane przez nas są za zgodą Regionalnego Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku – dodaje nadleśniczy

Jeśli leśnicy nie wytną drzew w porę one po prostu zaczną obumierać same. Taki widok rzuca się jednak w oczy i niepokoi mieszkańców Łomży.

Zdaję sobie sprawę, że działania wyglądają inwazyjnie. Gdy drzewostan, który posadziliśmy urośnie za od 2 do 5 lat wtedy będzie widać efekty. Odbudowa całych połaci będzie trwała latami.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.