Kobiety nie udało się uratować. Nie bagatelizujmy swojego stanu zdrowia!

W ubiegłym tygodniu w artykule „Gdy nie ma wolnych karetek pomagają strażacy!” poruszaliśmy temat pomocy Straży Pożarnej w tak zwanych izolowanych zdarzeniach ratownictwa medycznego.

Dzisiaj po południu po raz kolejny zastęp z PSP w Łomży wyjechał pomóc kobiecie. Na miejscu natychmiast przystąpili do działania. Po kilku chwilach na miejscu zjawiła się również załoga karetki pogotowia, jednak kobiety nie udało się uratować. Przy przeciążonej służbie zdrowia możemy się spodziewać, że podobnych akcji ratowniczych, gdzie na miejsce najpierw przyjeżdżają strażacy, może być więcej.

Pamiętajmy, że w sytuacji zagrożenia życia ważna jest każda sekunda.

Szpitale i medycy skupiają się na walce z koronawirusem. Nie leczą pacjentów na choroby przewlekłe w takiej liczbie jak przed pandemią. Niestety prawda jest taka, że ludzie chorują i umierają w domach z braku regularnej opieki szpitalnej. Niestety my się nie rozdwoimy, działamy i tak na 200% – mówi nam anonimowo ratownik medyczny

Podobnego zdania jest również jeden z lekarzy rodzinnych.

Teraz sytuacja się poprawia. Jednak nadal widać, że pacjenci z przewlekłymi schorzeniami boją się pandemii. W mojej ocenie więcej zgonów obecnie generuje brak opieki medycznej nad pozostałymi chorymi na inne choroby niż sam koronawirus. Wielu najpierw paraliżuje strach, a zabija, chociażby brak konsultacji – mówi nam jeden z łomżyńskich lekarzy rodzinnych

W obecnej sytuacji jak nigdy nie można bagatelizować złego samopoczucia. Jeśli podejrzewamy chorobę jak najszybciej powinniśmy skontaktować się z lekarzem, jechać do szpitala lub dzwonić pod nr 112. W tym czasie jeszcze bardziej powinniśmy zwrócić uwagę na osoby samotne i starsze, które również mogą szczególnie potrzebować pomocy.