/

Przepychanki rolników Agrounii z policją po proteście przed Sądem Okręgowym w Łomży [VIDEO i FOTO]

Przed Sądem Okręgowym w Łomży pojawili się rolnicy z transparentami Agrounii. Chcieli w ten sposób okazać solidarność ze swoim kolegą.

Lider Agrounii, Michał Kołodziejczak mówi, że chodzi o sprawę zniesławienia Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Dzisiaj rozpoczęła się sprawa, która została wytoczona przeciwko Dariuszowi Ciochanowskiemu o to, że zniesławił Biebrzański Park Narodowy. Pamiętacie co działo się w dolinie Biebrzy w czasie ogromnych pożarów? Zdaniem rolników jest to także wina tego, że nie jest tam prowadzona odpowiednia gospodarka. Dariusz Ciochanowski miał odwagę powiedzieć to głośno – tłumaczy Michał Kołodziejczak.

Na miejscu zdarzenia jest policja, która wzywa zgromadzenie do rozejścia się.

[Aktualizacja]

Sprawa została wytoczona przez Biebrzański Park Narodowy, który rzekomo Dariusz obraził mówiąc, że tam jest wiele nieprawidłowości. Tych nieprawidłowości jest bardzo dużo, są bardzo duże niejasności przy dzierżawieniu łąk, które należą do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Lokalni rolnicy nie mogą przystąpić do dzierżaw, bo one są wystawiane w taki sposób, żeby mali rolnicy nie mogli do tego przystąpić. Więc to jest prawdziwa przyczyna dlaczego dzisiaj tutaj rolnicy przyjechali. Każdy z nas przyjechał niezależny, nie ma zgromadzenia – mówi Michał Kołodziejczak

Sytuacja pod Sądem Okręgowym zrobiła się bardzo napięta w chwili, gdy jedna z kobiet obecna na proteście nie chciała podać swoich danych do wylegitymowania. Kobieta prosiła funkcjonariuszy o podanie powodu legitymowania. Prawdopodobnie z uwagi na prowadzoną transmisję na żywo w internecie oraz obecność mediów policjanci postanowili dokończyć czynności w radiowozie. Wtedy w obronie kobiety stanęli rolnicy.

Kilka chwil po tej sytuacji z sądu wyszedł Dariusz Ciochanowski i poinformował o tym co działo się w Sądzie. Sprawa zakończyła się pozytywnie i dwie strony są zadowolone z dzisiejszego rozstrzygnięcia.

Sąd zaproponował czy nie możemy się dogadać w formie ugody. Z obu stron padła taka deklaracja, że jest to możliwe pod pewnymi warunkami. Po długich rozmowach doszliśmy do finału. Pan dyrektor przyznaje, że były nieprawidłowości, chce rozmawiać z rolnikami, chce to naprawiać. Zaprasza na spotkania robocze, na których mamy przedstawić jak to dalej ma wyglądać i jakie są propozycje rolników by wyeliminować nieuczciwych przedsiębiorców, którzy czerpią ogromne zyski w Biebrzańskim Parku Narodowym. Strony chcą zawrzeć ugodę poprzez złożenie deklaracji. Po stronie parku dyrektor oświadcza, że deklaruje współpracę ze środowiskiem miejscowych rolników i ubolewa nad nieprawidłowościami z lat poprzednich. Po naszej stronie jest deklaracja dobrej woli – powiedział Dariusz Ciochanowski

Rolnicy zgromadzeni przed Sądem po przekazaniu pozytywnych informacji w sprawie chcieli się rozejść i udali się w tym celu ul. Dworną w kierunku Alei Legionów. Na przeciw stanęła Policja. Funkcjonariusze prawdopodobnie chcieli wylegitymować uczestników protestu. Oliwy do ognia dodała sytuacja w której rozpędzony mężczyzna krzycząc chciał przedostać się przez kordon i wpadł w ręce Policji.

Przy próbie wylegitymowania szef Agrounii Michał Kołodziejczak przewrócił się co również wywołało dodatkowe emocje. Więcej w naszej relacji video.